Jasne, „słoneczne” wnętrza, wypełnione długo w ciągu dnia naturalnym światłem, zawsze są w cenie – ze względu na ekonomię, a także samopoczucie przebywających w nich osób. Stąd m.in. popularność dużych przeszkleń czy okien narożnych eksponujących pomieszczenia na dwie strony świata. Wszystko po to, by „łapać” jak najwięcej promieni słonecznych, ale… Więcej takiego światła, to również więcej ciepła – pożądanego zimą i zdecydowanie niechcianego latem. Czy można zatem zjeść ciastko i mieć ciastko? Kwestię tę rozwiązuje szkło selektywne.

To najlepsza opcja, jeśli chodzi o optymalne wykorzystywanie słońca. Selektywna szyba w oknie może bowiem wpuszczać do pomieszczenia maksymalnie dużo światła, zapobiegając jednocześnie przegrzewaniu się wnętrza w upalne dni, a w te chłodniejsze redukując straty ciepła. Inne rozwiązania, w postaci szyb absorpcyjnych czy szkła refleksyjnego, zwykle bazują na jakimś kompromisie i efekcie „coś za coś”. Porównajmy…

Szyba absorpcyjna – solidna ochrona, ale…

Potrafi ochronić przed słońcem, pochłaniając nawet kilkadziesiąt procent jego promieniowania. Szkło absorpcyjne nagrzewa się, po czym emituje zgromadzoną w ten sposób energię na zewnątrz. Wnętrze z taką szybą w oknie jest tym bardziej chronione przed słońcem i ciepłem, im grubsze jest szkło. Gdzie zatem haczyk? Aby absorpcja energii była możliwa, szyba musi być barwiona (na niebiesko, brązowo, zielono albo szaro), a kolor w oknie nie każdemu się podoba i nie w każdej aranżacji się sprawdza. Coś za coś.

Szyba refleksyjna – dobrze, choć nie idealnie

Szkło refleksyjne może być barwione lub nie. To już coś! Jest jak lustro. Dzięki specjalnej – refleksyjnej powłoce wykonanej z tlenku metalu, którym szyba jest pokrywana w procesie produkcji, bardzo dobrze odbija ona… i ciepło… i światło. Wnętrze nie przegrzewa się od nasłonecznionego okna, ale dzieje się to zwykle kosztem naturalnego oświetlenia pomieszczenia. Taka szyba przeciwsłoneczna w oknie sprawia bowiem, że we wnętrzu jest – co prawda – chłodniej niż w pomieszczeniu ze standardowym szkleniem, ale i nieco ciemniej. Coś za coś.

Tymczasem szyba selektywna… jest idealna

Pozwala na wszystko. Szyby zespolone (w kolorze lub lepiej bezbarwne) pokryte są tlenkami metalu, a przestrzeń między nimi wypełniona argonem. Taka konstrukcja powoduje, że (niebarwione) szkło nie blokuje dostępu światła do wnętrza. Dzięki powłoce np. z warstwą srebra odbijającej promienie słoneczne, szyba nie nagrzewa się, więc w pomieszczeniu jest komfort termiczny latem, natomiast przestrzeń z gazem zapewnia oknu odpowiednie właściwości termoizolacyjne niezbędne zimą. Wszystko w jednym! Żadnych kompromisów.

Szkło selektywne w oknach – dlaczego warto

To nowoczesne rozwiązanie, które pozwala nie godzić się w swoich wymaganiach aranżacyjno-budowlanych na żadne kompromisy. Można zjeść ciastko i mieć ciastko.

Takie okna gwarantują we wnętrzu dużo światła i komfort cieplny o każdej porze roku. Pomieszczenie się nie przegrzewa ani nie wyziębia. Latem oszczędza się na kosztach klimatyzacji, a zimą na rachunkach za ogrzewanie, pozostając jednocześnie ekologicznym. Szyby selektywne wyglądają naturalnie i są niezwykle skuteczne. Charakteryzują się niskim poziomem przepuszczalności energii słonecznej (g), wysoką przepuszczalnością światła (Lt) i doskonałą izolacyjnością cieplną. Skutecznie kontrolują nasłonecznienie wnętrza, dlatego przy ich zastosowaniu można z powodzeniem zrezygnować z montowania w oknie żaluzji czy rolet przeciwsłonecznych. To idealna opcja do wielkogabarytowych przeszkleń, ponieważ pozwala korzystać z ich zalet i nie odczuwać przy tym żadnych wad. Szyby selektywne szczególnie polecane są do okien wychodzących na południe oraz południowy wschód lub południowy zachód.

Zapytaj o okna ze szkłem selektywnym >>


Author: AMI

Get Connected