Trendy ekologiczne coraz powszechniej znajdują swoje odzwierciedlenie we wnętrzach. W myśl zasady „less is more” wyzbywamy się tego, co zbędne i odchodzimy od eklektyzmu na rzecz uporządkowania oraz wewnętrznej równowagi. Minimalistycznie urządzona, udekorowana w oparciu o naturalne materiały i zalana słońcem przestrzeń wpływa korzystnie na naszą psychikę i daje poczucie stabilności. Na gruncie tych założeń wyrósł styl japandi łączący estetykę dwóch geograficznie odległych rejonów – Kraju Kwitnącej Wiśni i mroźnej Skandynawii, które (jak się za chwilę okaże) pod względem designu więcej łączy niż dzieli.

Szybko postępująca urbanizacja przestrzenna sprawia, że pragniemy częściej obcować z naturą. Szukając wewnętrznej harmonii oraz spokoju ducha porzucamy betonowe łąki na rzecz zielonych polan, asfaltowe drogi zastępujemy leśnymi ścieżkami, a zamiast drapaczy chmur podziwiamy górskie szczyty. Przyrodę chcemy także gościć w naszych domach. Tęsknota za słońcem i zielenią znajduje swoje odzwierciedlenie w koncepcji biophilic design. Ale biofilia to nie tylko przyzdabianie wnętrz roślinami, lecz przede wszystkim stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku i nieobciążających klimatu. Mnóstwo światła, energooszczędność i ekologiczne podejście do budownictwa stanowią fundament tego nurtu, zaś okna to jeden z głównych elementów, na który powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.

Jeszcze kilka lat temu, planując budowę czy remont domu, wachlarz ofert dotyczących stolarki okiennej nie był tak szeroki, jak dziś. Białe plastiki albo klasyczne drewno – brzmi znajomo? Na szczęście te czasy już za nami! Innowacyjne technologie i materiały oraz odważne rozwiązania projektowe wyznaczają nowy kierunek w architekturze, ta zaś nie pozostaje obojętna także na trendy. Każdej jesieni środowisko projektantów – od mody po branżę wnętrzarską – oczekuje ogłoszenia przez Instytut Pantone koloru, który zawładnie designem w nadchodzących miesiącach. Rok 2020 jest wyjątkowy i pod tym względem, bowiem pierwszy raz od dwóch dekad wybrano nie jeden, ale aż dwa flagowe kolory 2021 roku. W elementach konstrukcyjnych, dodatkach i na salonach zagości uporządkowany Ultimate Grey i energetyzujący Iluminating Yellow.

Niewielkie mieszkanie w typowym blokowisku też może mieć styl – nawet industrialny, choć to wydaje się naprawdę trudnym do zrealizowania pomysłem. Gdy mieszka się w przestrzeniach pofabrycznych, ten charakterystyczny klimat aranżacji buduje się w zasadzie sam, ale standardowe M2 lub M3 w starych blokach wymaga trochę zachodu: odpowiednie wykończenia, meble, dodatki i nieprzypadkowy design okien zrobią robotę!

Wiosenne porządki potrafią dać nieźle w kość. Dla wielu osób jednym z najgorszych obowiązków domowych jest mycie okien. W trakcie pucowania żałujemy niekiedy, że jest tego tak dużo. Wystarczy jednak wyobrazić sobie, jak mieszkałoby się w miejscu bez okien, a od razu wraca chęć do pracy. Historia uczy, że okna, a przede wszystkim szyby okienne nie są tylko mało znaczącym drobiazgiem. Jak ludzie radzili sobie wcześniej bez nich?

Jednym z najpopularniejszych stylów aranżowania wnętrz, i to wcale nie od dziś, jest styl skandynawski – prosty, funkcjonalny i ponadczasowy. Choć przez lata „dorobił się” różnych swoich wariantów, zawsze tworzy przytulny klimat, wprowadza do domu naturę, roztacza wokół spokój i harmonię. Większość z nas go kocha, bo... kto by nie chciał tak mieszkać? Podpowiadamy, jak ten cudowny efekt podbić odpowiednio dobranymi oknami.

Jeśli widok za oknem i poczucie prywatności domowników na to pozwalają – najlepiej nic. Tak modne obecnie, wielkoformatowe tafle szkła i smukłe profile okienne same w sobie stanowią doskonałą ozdobę wnętrza. Nic więcej im zwykle nie trzeba. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu konieczne jest przysłanianie okien, projektanci polecają w tym sezonie efemeryczne firany, ciężkie zasłony, stylowe rolety rzymskie lub drewniane żaluzje.