Szybko postępująca urbanizacja przestrzenna sprawia, że pragniemy częściej obcować z naturą. Szukając wewnętrznej harmonii oraz spokoju ducha porzucamy betonowe łąki na rzecz zielonych polan, asfaltowe drogi zastępujemy leśnymi ścieżkami, a zamiast drapaczy chmur podziwiamy górskie szczyty. Przyrodę chcemy także gościć w naszych domach. Tęsknota za słońcem i zielenią znajduje swoje odzwierciedlenie w koncepcji biophilic design. Ale biofilia to nie tylko przyzdabianie wnętrz roślinami, lecz przede wszystkim stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku i nieobciążających klimatu. Mnóstwo światła, energooszczędność i ekologiczne podejście do budownictwa stanowią fundament tego nurtu, zaś okna to jeden z głównych elementów, na który powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.

Jeszcze kilka lat temu, planując budowę czy remont domu, wachlarz ofert dotyczących stolarki okiennej nie był tak szeroki, jak dziś. Białe plastiki albo klasyczne drewno – brzmi znajomo? Na szczęście te czasy już za nami! Innowacyjne technologie i materiały oraz odważne rozwiązania projektowe wyznaczają nowy kierunek w architekturze, ta zaś nie pozostaje obojętna także na trendy. Każdej jesieni środowisko projektantów – od mody po branżę wnętrzarską – oczekuje ogłoszenia przez Instytut Pantone koloru, który zawładnie designem w nadchodzących miesiącach. Rok 2020 jest wyjątkowy i pod tym względem, bowiem pierwszy raz od dwóch dekad wybrano nie jeden, ale aż dwa flagowe kolory 2021 roku. W elementach konstrukcyjnych, dodatkach i na salonach zagości uporządkowany Ultimate Grey i energetyzujący Iluminating Yellow.

Rozwiązanie może i atrakcyjne, ale pewnie sporo z tym później roboty. Światła niby więcej, ale czy taka przybudówka nie wychładza za bardzo domu? Czy tam rzeczywiście można urządzić jedynie „ogród”? Takie i inne wątpliwości sprawiają, że wiele osób wciąż nie ma zdania o ogrodach zimowych i zastanawia się, czy taka opcja to hit czy może raczej kit, kolokwialnie rzecz ujmując. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Niewielkie mieszkanie w typowym blokowisku też może mieć styl – nawet industrialny, choć to wydaje się naprawdę trudnym do zrealizowania pomysłem. Gdy mieszka się w przestrzeniach pofabrycznych, ten charakterystyczny klimat aranżacji buduje się w zasadzie sam, ale standardowe M2 lub M3 w starych blokach wymaga trochę zachodu: odpowiednie wykończenia, meble, dodatki i nieprzypadkowy design okien zrobią robotę!