Bawełniana ściereczka zrobiona ze starego ubrania, ciepła woda z octem, szybkie koliste ruchy, a potem pucowanie szyb zgniecioną gazetą, aby nie było zacieków. Tak myły okna nasze babcie i prababcie. Sposób skuteczny, aczkolwiek mocno pracochłonny, a do tego… niedostosowany do współczesnych systemów okiennych. Wielkie przeszklenia w aluminiowej oprawie wymagają dziś bardziej „nowoczesnego” traktowania.